piątek, 28 grudnia 2012

bransoletkowy ciąg dalszy...

Czas przedświąteczny był wypełniony co do minuty, nie nadążałam z realizacją prezentów a niestety Świąt nie dało się przesunąć. W wyniku mojego robótkowego szaleństwa powstało chyba 14 szalików makaronowych, których nie zdążyłam niestety sfotografować. Obiecuję, że będą następne.
Dla koleżanki popełniłam sylwestrową bransoletkę w czerwieni. 




















sobota, 1 grudnia 2012

Moje spagetti

Ufff . Po wielu próbach oraz dzięki pomocy Weroniki /Weraph/ mój pierwszy makaronowy szalik jest gotowy. Weroniko bardzo dziękuję - miałaś rację problem był w w odpowiednim naprężeniu nici ale nie dolnej tylko górnej. Zrobiłam go z włóczki Himalaya Mercan Batik nr 59505. Ma 18 metrów długości - zmierzyłam.

Powędruje do mojej siostry w prezencie imieninowym. Ciekawe czy jej się spodoba.
Zdjęcia jeszcze pozostawiają wiele do życzenia z braku odpowiedniego stojaka.