bransoletkowy ciąg dalszy...
Czas przedświąteczny był wypełniony co do minuty, nie nadążałam z realizacją prezentów a niestety Świąt nie dało się przesunąć. W wyniku mojego robótkowego szaleństwa powstało chyba 14 szalików makaronowych, których nie zdążyłam niestety sfotografować. Obiecuję, że będą następne.
Dla koleżanki popełniłam sylwestrową bransoletkę w czerwieni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz